Hydraulik został wezwany do roboty w środku nocy. Kobieta zgłosiła, że cieknie przewód pod wanną. Facet się męczy, bo ciasno, ale zdołał uszczelnić. Gdy przyszło do rozliczenia, kobieta zaproponowała "dupę".
- Ma pani wazelinę? ? pyta facet.
- Aż taki pan jurny?
- Ja może i nie, ale zalała pani pięciu gości poniżej, to raczej się przyda.
- Ma pani wazelinę? ? pyta facet.
- Aż taki pan jurny?
- Ja może i nie, ale zalała pani pięciu gości poniżej, to raczej się przyda.

