W klasie Jasia była wizytacja na lekcji przyrody. Pani przygotowała sobie tablice ze zdjęciami różnych warzyw.
- No, które z was, dzieci, powie mi jak nazywa się to warzywo? - zapytała pani i nachyliła się żeby pokazać na tablicę z pomidorem. Kiedy tak się nachyliła spódnica uniosła jej się nieco do góry...
- Ale dupa! - powiedział dyrektor do wizytatora.
Wstaje Jasio i mówi:
- Ja wiem! To jest dupa.
- Jasiu, jak ty się wyrażasz, natychmiast marsz do dyrektora!
A Jasio podchodzi do dyrektora i mówi:
- Jak nie umiesz to nie podpowiadaj!
- No, które z was, dzieci, powie mi jak nazywa się to warzywo? - zapytała pani i nachyliła się żeby pokazać na tablicę z pomidorem. Kiedy tak się nachyliła spódnica uniosła jej się nieco do góry...
- Ale dupa! - powiedział dyrektor do wizytatora.
Wstaje Jasio i mówi:
- Ja wiem! To jest dupa.
- Jasiu, jak ty się wyrażasz, natychmiast marsz do dyrektora!
A Jasio podchodzi do dyrektora i mówi:
- Jak nie umiesz to nie podpowiadaj!

