Żona Kubala wybrała się na wizytę do ginekologa. Była długa kolejka i musiała skorzystać z toalety więc spryskała się dezodorantem do higieny intymnej.
- Ale się pani odszykowała! - powiedział ginekolog kiedy Kubalowa już rozsiadła się w fotelu.
- Ciekawe o co mu chodziło - pomyślała - ale lekarz nie wracał już do tematu.
Kiedy żona Kubala wróciła do domu czekała już na nią córka:
- Mamo, nie wiesz gdzie jest mój brokat do włosów bo tam gdzie go postawiłam stoi jakiś dezodorant?
- Ale się pani odszykowała! - powiedział ginekolog kiedy Kubalowa już rozsiadła się w fotelu.
- Ciekawe o co mu chodziło - pomyślała - ale lekarz nie wracał już do tematu.
Kiedy żona Kubala wróciła do domu czekała już na nią córka:
- Mamo, nie wiesz gdzie jest mój brokat do włosów bo tam gdzie go postawiłam stoi jakiś dezodorant?

