menu

Najlepsze dowcipy roku 2017


Mąż wyjeżdżał w delegację. Przed wyjazdem mówi żonie:
- Rozumiem, że masz swoje potrzeby. Zbudowałem ci robota. Jeśli tylko będziesz potrzebowała mężczyzny, po prostu zawołaj "Boria!" i on wszystko zrobi.
- Dobra.
Mąż wyjechał. Wieczorem żonie zachciało się i zawołała: "Boria!"
Robot się włączył i zabrał się do akcji. Po jakimś czasie żona zdała sobie sprawę, że nie wie, jak wyłączyć diabelstwo. Zaczęła wołać o pomoc. Pojawiła się sąsiadka i pyta:
- A co to za cudo?
- Boria.
- Boria!
Robot zareagował prawidłowo i zabrał się za sąsiadkę.
(...)
Dwa dni później mąż zorientował się, że nie powiedział żonie, jak się wyłącza robota. Dzwoni, nikt nie odbiera. Wsiada w samolot, leci do rodzinnego miasta. Na lotnisku łapie taksówkę, wsiada i mówi do kierowcy:
- Na Iwanowkę, szybko!
- Na Iwanowkę? Tam nie pojadę.
- Dlaczego?!
- Tam Boria!
Dowcip: 9208 oceń: czy ocena: 94 dodano: 09.06.2017

Właśnie rozpoczęłam nową dietę "obrotową"...
... gdzie się nie obrócę tam coś zeżrę.
Dowcip: 9727 oceń: czy ocena: 94 dodano: 21.10.2017 dodał: bonus

Pewien mąż wyjeżdżał za granice, jednak miał podejrzenia co do żony. Poprosił więc zaprzyjaźnionego sąsiada, by ten za każdym razem, gdy jakiś facet przyjdzie do jego żony, wyjmował jedną deskę z płotu. Po jakimś czasie mąż wraca, a tu... nowy płot. Pyta żonę:
- Co się stało?
- Nie uwierzysz ! Jakiś kretyn nam płot po kawałku kradł, trzy razy trzeba było nowy stawiać !
Dowcip: 8741 oceń: czy ocena: 93 dodano: 01.03.2017 dodał: dani

Jak tam po wczorajszej imprezie?
- A spoko, spoko. Poznałem nowy przypadek.
- Jaki?
- Wymiotnik. Odpowiada na pytania: po czym?, po ilu?
Dowcip: 9616 oceń: czy ocena: 93 dodano: 22.09.2017 dodał: DZTW

Do Kowalskiego przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!!!
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
Dowcip: 9376 oceń: czy ocena: 93 dodano: 15.07.2017

Policja zatrzymuje nadjeżdżający samochód do rutynowej kontroli. W środku dwaj młodzi mężczyźni. Policjant mówi:
-Poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu i aktualną polisę OC.
Kierowca podaje dowód rejestracyjny i polisę.
-Jeszcze prawo jazdy.
-Nie mam.
-A gdzie ono jest?
Chwila konsternacji, po czym młody mówi:
-Ma Pan kota?
-Nie mam.
-A gdzie on jest?
Dowcip: 9394 oceń: czy ocena: 93 dodano: 18.07.2017

Klęka facet przy konfesjonale i zaczyna się spowiadać:
- Zdradziłem żonę?
- Ile razy? ? dopytuje ksiądz.
- Ja tu przyszedłem się wyspowiadać, a nie chwalić.
Dowcip: 9988 oceń: czy ocena: 92 dodano: 25.12.2017

Żona do męża:
- Odkurzacz już całkiem nie ciągnie!
- Ciekawe, z kogo wziął przykład?
Dowcip: 9478 oceń: czy ocena: 92 dodano: 13.08.2017

- Kochanie, gdzie byłeś?
- Biegałem.
- A czemu koszulka sucha, a spodenki mokre?
- Nie dobiegłem.
Dowcip: 10010 oceń: czy ocena: 92 dodano: 31.12.2017 dodał: DZTW

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się Bohater i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze murzyn. Bohater zwinnie się usunął, murzyn grzmotnął o ziemię. Bohater wrzeszczy:
- Ej! - ale spalonych nie rzucajcie!
Dowcip: 9515 oceń: czy ocena: 92 dodano: 22.08.2017 dodał: DZTW

Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki. Pierwsza mówi:
- Wiecie, jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.
Druga mówi:
- Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.
- Wiecie, że ja nie wiem? - mówi na to trzecia. - Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Trzecia mężatka (ta od Jacka) przychodzi cała poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem. Pozostałe dwie pytają się, co jej się stało? Ona odpowiada:
- Kochałam się z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię: Jacek! Ty masz w trakcie kochania jajka tak samo zimne jak Zenek i Franek...
Dowcip: 9774 oceń: czy ocena: 92 dodano: 07.11.2017

Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu. W pewnym momencie odzywa się:
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa ?oburzona?:
- No jak to, Panie Hrabio?
Hrabia:
- Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po chwili:
- Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje:
- A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona:
- Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia:
- To już ustaliliśmy, teraz się targujemy?.
Dowcip: 9294 oceń: czy ocena: 92 dodano: 21.06.2017 dodał: DZTW

Zakopane, środa, późne popołudnie. Gazda spotyka bacę który gdzieś idzie i pod pachą niesie modlitewnik.
- Baco, a dokąd idziecie? - pyta.
- A do burdelu! - odpowiada baca.
- A na co wam książeczka do nabożeństwa?
- Jak będzie fajnie, zostanę do niedzieli!
Dowcip: 8813 oceń: czy ocena: 92 dodano: 08.03.2017 dodał: Paweł

W odpowiedzi na zarzuty Trumpa, że napływ imigrantów zaszkodził Szwecji, wkurzeni Szwedzi wypowiedzieli Trumpowi dżihad.
Dowcip: 8814 oceń: czy ocena: 92 dodano: 08.03.2017

Dusza trafia przed oblicze św. Piotra
- Zawód?
- Lekarz
- To wchodź wejściem dla dostawców
Dowcip: 9586 oceń: czy ocena: 92 dodano: 17.09.2017 dodał: DZTW

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839