menu

Najlepsze dowcipy roku 2017


Polak i Anglik spierają się który język jest trudniejszy: polski czy angielski. Anglik mówi:
- U nas pisze się William Shakespeare, a czyta się Łiliam Szekspir. Na to Polak:
- A u nas pisze się Bolesław Prus, a czyta się Aleksander Głowacki.
Dowcip: 9323 oceń: czy ocena: 70 dodano: 04.07.2017 dodał: Paweł

- Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog żonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa!
Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go Twoim
imieniem.
Dowcip: 9178 oceń: czy ocena: 70 dodano: 29.05.2017

Po co plemiona germańskie przychodzą do plemion polskich?
Polanie
Dowcip: 9459 oceń: czy ocena: 70 dodano: 08.08.2017

Dwóch starszawych jegomości gawędzi o seksie:
- Nadal mogę dwukrotnie!
- A który raz sprawia ci największą przyjemność?
- Myślę, że ten zimą.
Dowcip: 9787 oceń: czy ocena: 69 dodano: 13.11.2017

Policjant zatrzymuje samochód:
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat.
Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mówi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.
Dowcip: 9307 oceń: czy ocena: 69 dodano: 26.06.2017

W samolocie stewardessa do Taliba:
- Może drinka?
- Nie, dziękuję, za chwilę będę prowadził.
Dowcip: 9989 oceń: czy ocena: 68 dodano: 25.12.2017

Dzwoni Kowalski do lekarza się umówić. Lekarz:
-Nazwisko?
-Kowalski, ale bez "ą"
-Ale w nazwisku "Kowalski" nie ma "ą"
-No przecież mówię.
Dowcip: 9519 oceń: czy ocena: 68 dodano: 24.08.2017

Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy według własnego pomysłu. Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wręcza mu czek na 200 zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet zdziwiony drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż powiedział: "Pierdol go! Daj mu dychę!" A posiłek sama wymyśliłam...
Dowcip: 9785 oceń: czy ocena: 68 dodano: 12.11.2017

Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny ? mówi klient do sprzedawcy.
- To ma być niespodzianka? ? pyta zdziwiony ekspedient.
- Tak, bo syn spodziewa się motocykla.
Dowcip: 8547 oceń: czy ocena: 68 dodano: 01.02.2017 dodał: DZTW

Spotyka się trzech facetów.Pierwszy mówi:
- Wiecie co znalazłem za łóżkiem mojej córki? Papierosy...nie wiedziałem że pali!!
Na to drugi:
- To nic! Ja znalazłem za łóżkiem mojej córki butelkę... Nie wiedziałem że pije!!
A trzeci facet mówi:
- Eee... to nic! Ja za łóżkiem mojej córki znalazłem prezerwatywę... Nie wiedziałem że ma penisa!!
Dowcip: 9313 oceń: czy ocena: 67 dodano: 29.06.2017

Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartym zamrażalniku jedzącego zamrożone na kość pierogi.
- Synku, mógłbyś je chociaż ugotować!
Syn wystraszony:
- Kto?! Ja?! Ja nic nie paliłem!
Dowcip: 9415 oceń: czy ocena: 67 dodano: 25.07.2017

Elegancko ubrany sprzedawca podchodzi do faceta na ulicy i pyta:
- Proszę pana, czy zechce pan kupić butelkę tego płynu do płukania ust za 500zł?
- Oszalał pan ?! - odpowiada zapytany - Toż to rozbój w biały dzień!
Sprzedawca zrobił skruszoną minę:
- Ponieważ pana zirytowałem, oferuję płyn połowę taniej, za 250 zł.
- Musisz być szalony człowieku, zostaw mnie w spokoju !
Sprzedawca wyciąga dwie czekoladki i podaje jedną zirytowanemu mężczyźnie:
- Przepraszam, że pana zdenerwowałem. Może w ramach przeprosin przyjmie pan tego cukierka.
Facet bierze czekoladkę, odwija ją, wsadza do ust i natychmiast wypluwa:
- Przecież to smakuje jak gówno!!!
- Oczywiście - odpowiada sprzedawca - czy chce pan kupić płyn do płukania ust?
Dowcip: 8719 oceń: czy ocena: 66 dodano: 25.02.2017

Komarzyca wracała z nocnej eskapady. Nalatała się o wiele więcej niż zwykle, więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej kolacji...
Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni. Miał sporo zleceń i zaczął drążyć jeszcze w nocy, żeby zdążyć z zamówieniami. Zrobił sobie przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży. Od kilku dni miał w głowie dziwną pustkę i zastanawiał się, czy nie spotkać kumpli korników i nie zalać porządnie robaka... Nagle... stanął jak wryty. Drogą kroczyła ponętna komarzyca, która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne ciało kornika...
- Bzzzz... - szepnęła komarzyca.
- Bezy, bezy... - wyjąkał kornik.
Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia. Romans musiał stać się głośny na prowincjonalnej łące. Owadzia plotka rozprzestrzenia się z szybkością pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka, potrafi dotrzeć do ucha każdego zainteresowanego. Nic nie pomagały awantury i groźby. Bo kto to widział komarzycę i kornika! Same kłopoty z tego będą...
Skoro młodzi nie potrafili bez siebie żyć, rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb. Skazani na banicję nie rozumieli, dlaczego wszyscy byli przeciwko tej miłości - szalonej namiętnej, cudownie słodkiej. Światło zrozumienia spłynęło nagle, kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła dziecię. Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką, nie wiedząc jak skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka. Wreszcie odezwał się kornik:
- Biedne maleństwo, na całym tym podłym świecie tylko mama i tata będą cię kochać.
Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały, złośliwooki komornik.
Dowcip: 8817 oceń: czy ocena: 66 dodano: 09.03.2017

Leje pijak pod drzewem w parku.
Policjant pyta:
- Tu można sikać?
- A sikaj pan.
Dowcip: 9429 oceń: czy ocena: 66 dodano: 01.08.2017

Bóg się nudził w niebie i poprosił Piotra, żeby mu przyniósł telewizor.
Włącza 1 kanał, a tam żebracy mieszkają w kartonach, wyjadają ze śmietników...
- Piotrze! - Woła przerażony Bóg - co to ma być? Dlaczego ci ludzie tak nędznie żyją?
- pamiętasz jak mówiłeś, że prędzej wielbłąd przez ucho igielne przejdzie, niż bogacz...
- no coś ty! To tylko taki żart był, zresztą nieudany chyba.
Bóg włącza 2 kanał, a tam kobieta rodzi. Wrzeszczy z bólu, krew się leje, masakra porodowa.
- Jezus Maria, Piotrze!!! Dlaczego ta kobieta tak cierpi??
- pamiętasz ten incydent z jabłkiem w raju? Powiedziałeś wtedy Ewie, że rodzić będzie w bólu, nękać ją będą choroby i takie tam przykrości...
- ależ to był tylko żart, taka metafora! Jabłek mieliśmy opór!
Włącza 3 kanał, a tam pałace papieskie, szpalery biskupów, purpuratów, władcy pierścieni, złote kielichy.
- o widzisz, to jest życie na poziomie! - mówi Bóg zadowolony. - Piotrze, co to za ludzie?
- to są ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
Dowcip: 8726 oceń: czy ocena: 65 dodano: 27.02.2017 dodał: Remigiusz

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839