Przychodzi baba do lekarza:
- Co Panią najbardziej boli?
- Zachowanie mojego męża, ale przychodzę z powodu wątroby...
- Co Panią najbardziej boli?
- Zachowanie mojego męża, ale przychodzę z powodu wątroby...
Małżeństwo z wieloletnim stażem. Mąż w łazience, żona podchodzi pod drzwi.
- Waldek, co ty tam robisz? - pyta.
- Zastanawiam się..
- To tak jak ja. Zastanawiam się, czy stać nas na opłacenie tych wymarzonych studiów Antka.. Obawiam się, że nie, ale przecież mu o tym nie powiem, bo się chłopak załamie, jak wtedy, gdy musieliśmy zrezygnować z kupna Mercedesa. Cały tydzień przesiedział w swoim pokoju.. A tego dealera samochodowego - Michała, pamiętasz? Taki młody był, mówił że dorabiał na ślub jako kelner. Zastanawiam się, czy nie zachęciłby do tego samego Antka. Zarobiłby co i pewnie na studia uzbierał.. Ale czy on znajdzie na to czas, gdy ma tyle nauki na głowie? Sama nie wiem, Waldek.. - wzdycha.
- Tak? Widzisz, a ja zastanawiam się - wstać po nową rolkę, czy dwa płatki wystarczą?
- Waldek, co ty tam robisz? - pyta.
- Zastanawiam się..
- To tak jak ja. Zastanawiam się, czy stać nas na opłacenie tych wymarzonych studiów Antka.. Obawiam się, że nie, ale przecież mu o tym nie powiem, bo się chłopak załamie, jak wtedy, gdy musieliśmy zrezygnować z kupna Mercedesa. Cały tydzień przesiedział w swoim pokoju.. A tego dealera samochodowego - Michała, pamiętasz? Taki młody był, mówił że dorabiał na ślub jako kelner. Zastanawiam się, czy nie zachęciłby do tego samego Antka. Zarobiłby co i pewnie na studia uzbierał.. Ale czy on znajdzie na to czas, gdy ma tyle nauki na głowie? Sama nie wiem, Waldek.. - wzdycha.
- Tak? Widzisz, a ja zastanawiam się - wstać po nową rolkę, czy dwa płatki wystarczą?
W czasach wysokiego bezrobocia do firmy budowlanej przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną mężczyzna, który chce się zatrudnić jako pracownik fizyczny. Szef mówi do niego:
- Proszę mi powiedzieć coś o sobie.
- Jestem żonaty, chciałbym dużo zarobić bo mam piętnaścioro dzieci.
- A co umie pan robić rękami?
- Proszę mi powiedzieć coś o sobie.
- Jestem żonaty, chciałbym dużo zarobić bo mam piętnaścioro dzieci.
- A co umie pan robić rękami?
Ojciec 13-miesięcznych bliźniaków regularnie korzysta z usług prostytutek, żeby się zdrzemnąć.
Słowa, których mężczyźni najbardziej nie lubią słyszeć w czasie seksu:
- Kochanie, wróciłam. Jesteś w domu?
- Kochanie, wróciłam. Jesteś w domu?
Mama Jasia przeziębiła się. Niech pani wypije kieliszek wódki przed snem, na rozgrzanie.
Na pewno pomoże - poradziła jej życzliwa sąsiadka.
Układając Jasia do snu, mama jak zwykle pocałowała go. Jaś na to:
- Mamo, dlaczego wzięłaś perfumy taty?
Na pewno pomoże - poradziła jej życzliwa sąsiadka.
Układając Jasia do snu, mama jak zwykle pocałowała go. Jaś na to:
- Mamo, dlaczego wzięłaś perfumy taty?
Zagląda lekarz - położnik przez lupę niemowlęciu między nogi i mówi:
- Na wszelki wypadek dajcie mu imię Jan Maria.
- Na wszelki wypadek dajcie mu imię Jan Maria.
Podczas pandemii gadają dwaj Finowie:
- Słyszałeś że z powodu wirusa są obowiązkowe 2-metrowe odstępy?
- Co jest? Czemu tak blisko?
- Słyszałeś że z powodu wirusa są obowiązkowe 2-metrowe odstępy?
- Co jest? Czemu tak blisko?
- Panie doktorze, te leki na potencję które mi pan przypisał nie działają.
- Ale tam pisze przecież w ulotce, że żeby zadziałały potrzebna jest stymulacja seksualna - czyli trzeba się podniecić.
- Niby jak, przy żonie?!
- Ale tam pisze przecież w ulotce, że żeby zadziałały potrzebna jest stymulacja seksualna - czyli trzeba się podniecić.
- Niby jak, przy żonie?!
Blondynka zadzwoniła do operatora sieci komórkowej i mówi:
- Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej.
- Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej.
- Ile masz lat chłopczyku? - pyta starsza pani małego chłopca.
- Siedem - odpowiada - Ale mógłbym mieć już dziewięć gdyby nie to, że mój tata był taki nieśmiały.
- Siedem - odpowiada - Ale mógłbym mieć już dziewięć gdyby nie to, że mój tata był taki nieśmiały.
Marcin, co znaczy po angielsku "why"?
- Dlaczego.
- Tak tylko pytam.
- Dlaczego.
- Tak tylko pytam.
W restauracji.
- Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy!
- Proszę mówić głośniej!
- Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy!
- Proszę mówić głośniej!
Pytano kiedyś Mariana, który miał gwałtowną i kłótliwą żonę Helenę:
- Czy to prawda, że czasem bijesz swą żonę laską, a ona oddaje Ci wałkiem do ciasta?
- Nie zawsze tak jest - odpowiada - czasami się zamieniamy.
- Czy to prawda, że czasem bijesz swą żonę laską, a ona oddaje Ci wałkiem do ciasta?
- Nie zawsze tak jest - odpowiada - czasami się zamieniamy.
Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem.
A Jasio podchodzi do księdza i pyta:
- A z dinozaurami masz?
A Jasio podchodzi do księdza i pyta:
- A z dinozaurami masz?

