Do weterynarza przychodzi człowiek z wielkim psem i prosi:
- Panie doktorze, proszę coś zrobić z moim Azorem, bo ciągle biega za osobami jadącymi na hulajnodze.
- A przeszkadza to panu?
- Tak, bo on ich dogania, przynosi i zakopuje w ogrodzie.
- Panie doktorze, proszę coś zrobić z moim Azorem, bo ciągle biega za osobami jadącymi na hulajnodze.
- A przeszkadza to panu?
- Tak, bo on ich dogania, przynosi i zakopuje w ogrodzie.
Dla lekarza dobrze, kiedy jesteś chory.
Dla adwokata dobrze, kiedy wpadłeś w tarapaty.
Policja zadowolona, kiedy dzięki tobie może sobie poprawić statystyki.
Mechanik się cieszy, jak ci samochód padnie.
I tylko skarbówka życzy ci bogactwa i dobrobytu.
Dla adwokata dobrze, kiedy wpadłeś w tarapaty.
Policja zadowolona, kiedy dzięki tobie może sobie poprawić statystyki.
Mechanik się cieszy, jak ci samochód padnie.
I tylko skarbówka życzy ci bogactwa i dobrobytu.
Mówi żona do męża:
- Kochanie, sprawmy sobie wyśmienity weekend!
- Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek.
- Kochanie, sprawmy sobie wyśmienity weekend!
- Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek.
Chłopak mówi do dziewczyny:
Będziemy mieli super sobotni wieczór, mam trzy bilety do kina.
Dziewczyna: po co nam trzy bilety?
Chłopak: No dla twojego taty, mamy i młodszej siostry.
Będziemy mieli super sobotni wieczór, mam trzy bilety do kina.
Dziewczyna: po co nam trzy bilety?
Chłopak: No dla twojego taty, mamy i młodszej siostry.
Wraca mąż do domu i widzi w łóżku żonę z kochankiem:
- Co wy tu robicie!?
Żona odwraca się do kochanka i mówi:
- Mówiłam ci, że to debil.
- Co wy tu robicie!?
Żona odwraca się do kochanka i mówi:
- Mówiłam ci, że to debil.
Najgorsze połączenie chorób to Alzheimer i biegunka bo biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
Alzheimer to wspaniała rzecz. Codziennie poznajemy nowych ludzi.
Helena myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą.
Wszyscy wiemy, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.
Wszyscy wiemy, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.
Do Mariana przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!!!
- Niech się mama tak nie wymądrza, wyszedłem w sandałach!
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!!!
- Niech się mama tak nie wymądrza, wyszedłem w sandałach!
I stworzył Bóg człowieka na obraz swój.
Najpierw stworzył mężczyznę. I to było dobre. Podobało mu się.
Potem Bóg stworzył niewiastę.
I rzekł Bóg - Ty się będziesz jednak musiała malować...
Najpierw stworzył mężczyznę. I to było dobre. Podobało mu się.
Potem Bóg stworzył niewiastę.
I rzekł Bóg - Ty się będziesz jednak musiała malować...
Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, dlaczego nie masz w zeszycie wczorajszego tematu lekcji?
- Bo to nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.
- Kowalski, dlaczego nie masz w zeszycie wczorajszego tematu lekcji?
- Bo to nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.
- Jasiu?! Dlaczego nie oddałeś tego pierścionka znalezionego na ulicy?
- Tato, przecież tam pisze wyraźnie: "Na zawsze Twój".
- Tato, przecież tam pisze wyraźnie: "Na zawsze Twój".
- Czym różnił się Hitler od Putina?
- Hitler nikomu gazu nie żałował.
- Hitler nikomu gazu nie żałował.
- Marian, jak tam twoje życie seksualne?
- Jak na olimpiadzie!
- Wow! Rekordy bijesz? Złote medale?
- Nie. Raz na cztery lata.
- Jak na olimpiadzie!
- Wow! Rekordy bijesz? Złote medale?
- Nie. Raz na cztery lata.
Kolega do kolegi: co słychać?
- Niedobrze i u ciebie, i u mnie - odpowiada.
- Dlaczego? - ponawia pytanie.
- Ktoś nam bzyka twoją żonę!
- Niedobrze i u ciebie, i u mnie - odpowiada.
- Dlaczego? - ponawia pytanie.
- Ktoś nam bzyka twoją żonę!

