Rok 2040.
Korzystam z toalety i sięgam po papier toaletowy.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt,
że właśnie rozpoczynam ostatnią rolkę papieru toaletowego z zapasów,
które zgromadziliśmy z żoną na początku 2020 roku po ogłoszeniu pandemii.
Korzystam z toalety i sięgam po papier toaletowy.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt,
że właśnie rozpoczynam ostatnią rolkę papieru toaletowego z zapasów,
które zgromadziliśmy z żoną na początku 2020 roku po ogłoszeniu pandemii.
- Puk, puk.
- Kto tam?
- Policja!
- Musicie poczekać, robię kupę.
- Widzimy. Drzwi obrotowe są przecież szklane...
- Kto tam?
- Policja!
- Musicie poczekać, robię kupę.
- Widzimy. Drzwi obrotowe są przecież szklane...
- Dzień dobry, to mieszkanie Kowalskich?
- Tak.
- Nazywam się Jan Nowak i będę tu mieszkać.
- A niby z jakiej paki?
- Instalował pan wczoraj nowy program na komputerze?
- Tak.
- Umowę licencyjną pan czytał?
- Nikt tego nie czyta.
- No właśnie.
- Tak.
- Nazywam się Jan Nowak i będę tu mieszkać.
- A niby z jakiej paki?
- Instalował pan wczoraj nowy program na komputerze?
- Tak.
- Umowę licencyjną pan czytał?
- Nikt tego nie czyta.
- No właśnie.
Jak jest po hawajsku: ?idź spać??
- Honolulu!
- Honolulu!
- Synu - mówi ojciec do rudego chłopaka - muszę ci coś powiedzieć. Zostałeś adoptowany.
- Wiedziałem, że nie jesteście moimi prawdziwymi rodzicami!
- Jesteśmy głupku, rodzice adopcyjni przyjdą za 10 minut.
- Wiedziałem, że nie jesteście moimi prawdziwymi rodzicami!
- Jesteśmy głupku, rodzice adopcyjni przyjdą za 10 minut.
- Czym się różni mucha od żony?
- Mucha wkurwia tylko latem?
- Mucha wkurwia tylko latem?
Ja pierdole tę służbę zdrowia! Już nigdy w życiu więcej nie pójdę oddać krwi. Tyle debilnych pytań zadawali:
- A czyja to krew?
- A skąd?
- A dlaczego w wiadrze?...
- A czyja to krew?
- A skąd?
- A dlaczego w wiadrze?...
Weterynarz uczy pomocnika, jak należy koniowi podawać środek przeczyszczający:
- Bierzesz tę rurkę, wsuwasz ją koniowi do pyska, tak do połowy, wkładasz kilka tabletek Purgenu i dmuchasz...
Zrozumiałeś? Idź i tak zrób...
Po godzinie, zataczając się, pojawia się pomocnik w spodniach w brązowe freski i z wytrzeszczem oczu.
- No i co? Dałeś?
- Nie zdążyłem, koń dmuchnął pierwszy...
- Bierzesz tę rurkę, wsuwasz ją koniowi do pyska, tak do połowy, wkładasz kilka tabletek Purgenu i dmuchasz...
Zrozumiałeś? Idź i tak zrób...
Po godzinie, zataczając się, pojawia się pomocnik w spodniach w brązowe freski i z wytrzeszczem oczu.
- No i co? Dałeś?
- Nie zdążyłem, koń dmuchnął pierwszy...
Szukam nowego domu dla psa. Taki mały sympatyczny terierek, ale sporo szczeka.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.
Do wodza indiańskiego plemienia przychodzi jeden z wojowników i mówi:
- Wodzu mam dwie wiadomości dobrą i złą.
- Zacznij od tej złej mówi wódz.
- Obok naszej wioski swój obóz założyli Cyganie.
- O to niedobrze mówi wódz będą kraść trzeba pilnować dobytku.
- A ta dobra wiadomość?
- Smakują jak bizony!!
- Wodzu mam dwie wiadomości dobrą i złą.
- Zacznij od tej złej mówi wódz.
- Obok naszej wioski swój obóz założyli Cyganie.
- O to niedobrze mówi wódz będą kraść trzeba pilnować dobytku.
- A ta dobra wiadomość?
- Smakują jak bizony!!
Znam kilku ludzi, którzy dokładnie wiedzą, jak rządzić krajem,
ale niestety część z nich już pracuje jako taksówkarze, a reszta jako budowlańcy.
ale niestety część z nich już pracuje jako taksówkarze, a reszta jako budowlańcy.
Jakie były ostatnie słowa towarzysza Koncuniewa przed popełnieniem samobójstwa?
- Towarzysze! Nie strzelajcie!
- Towarzysze! Nie strzelajcie!
Mąż mówi do żony:
- Skarbie pójdziesz ze mną na siłownię?
- Mówisz, że jestem gruba?
- No dobra, skoro nie chcesz?
- I do tego leniwa?
- Uspokój się Kochanie.
- Uważasz, że jestem histeryczką?!
- Wiesz, że nie o to chodzi.
- Teraz, że przeinaczam prawdę?
- Nie, nie musisz ze mną nigdzie iść!
- Tak??? A dlaczego Ci tak bardzo zależy, żeby iść samemu?!
- Skarbie pójdziesz ze mną na siłownię?
- Mówisz, że jestem gruba?
- No dobra, skoro nie chcesz?
- I do tego leniwa?
- Uspokój się Kochanie.
- Uważasz, że jestem histeryczką?!
- Wiesz, że nie o to chodzi.
- Teraz, że przeinaczam prawdę?
- Nie, nie musisz ze mną nigdzie iść!
- Tak??? A dlaczego Ci tak bardzo zależy, żeby iść samemu?!
Żona mówi do męża:
- Niczego nie zauważyłeś?
- Włosy podcięłaś?
- Nie!
- Nowa sukienka?
- Nie.
- No, to nie wiem...
- Włosy podcięłam!
- Przecież tak na początku mówiłem!
- No, ale Ty to zgadłeś, a powinieneś zauważyć!!!
- Niczego nie zauważyłeś?
- Włosy podcięłaś?
- Nie!
- Nowa sukienka?
- Nie.
- No, to nie wiem...
- Włosy podcięłam!
- Przecież tak na początku mówiłem!
- No, ale Ty to zgadłeś, a powinieneś zauważyć!!!
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, APAP Noc wzięłam w dzień... czy ja umrę?!
- Wszyscy umrzemy... - zadumał się lekarz.
- O nie! Wszyscy?! Co ja głupia narobiłam! - krzyczy baba.
- Panie doktorze, APAP Noc wzięłam w dzień... czy ja umrę?!
- Wszyscy umrzemy... - zadumał się lekarz.
- O nie! Wszyscy?! Co ja głupia narobiłam! - krzyczy baba.

