Wchodzi dwóch policjantów do księgarni i jeden się pyta:
- Czy jest "Pan Tadeusz"?
Ekspedientka woła na zaplecze
- Kierowniku, do pana!
- Czy jest "Pan Tadeusz"?
Ekspedientka woła na zaplecze
- Kierowniku, do pana!
Pastor Miller i młoda organistka z parafii wracali razem wozem z miasta. Nagle rozpętała się burza nad nimi, pioruny zaczęły walić wokół. W pewnym momencie piorun uderzył, zabijając konia. Przerażeni schowali się pod wozem tuląc się do siebie. Bardzo szybko pastorowi przyszły złe myśli do głowy. Uchylił spodni, wskazał dziewczynie na dół i z namaszczeniem mówi:
- Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie.
Dziewczyna na to:
- To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.
- Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie.
Dziewczyna na to:
- To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.
Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję pana przebadać...
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję pana przebadać...
Żona leży z mężem w łóżku i zalotnie się pyta.
- Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
- Fajnie by było ,ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?
- Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
- Fajnie by było ,ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?
- Kochanie czy ten kapelusz mnie odmładza ?
- Robi co może.
- Robi co może.
Schodzi dziadek do piwnicy i zaczyna sprzątać. Przekłada jakieś szpargały i dostrzega butelkę, całą zakurzoną. Przeciera ja i widzi KONJAK, wypija całą. Po chwili czuje ogromne sztywnienie w spodniach i leci do babci, bierze ja raz, drugi, trzeci.
Babcia zdziwiona: Stary co się z Tobą dzieje, nigdy nie mogłeś, a tu już było 3 razy a Ty dalej chcesz.
Dziadek na to: Wypiłem koniak, który znalazłem w piwnicy.
B: Pokaz co to za koniak.
Schodzą do piwnicy, dziadek pokazuje butelkę, babcia patrzy, przeciera całą, a na etykiecie:
KOŃ JAK NIE MOŻE TO 3 ŁYŻKI NA WIADRO.
Babcia zdziwiona: Stary co się z Tobą dzieje, nigdy nie mogłeś, a tu już było 3 razy a Ty dalej chcesz.
Dziadek na to: Wypiłem koniak, który znalazłem w piwnicy.
B: Pokaz co to za koniak.
Schodzą do piwnicy, dziadek pokazuje butelkę, babcia patrzy, przeciera całą, a na etykiecie:
KOŃ JAK NIE MOŻE TO 3 ŁYŻKI NA WIADRO.
Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz pyta:
- No i co pani dolega?
- Ach panie doktorze mam problem: Bardzo szybko zrażam do siebie ludzi - więc jak - pomożesz mi ty stary, łysy ciulu?
Lekarz pyta:
- No i co pani dolega?
- Ach panie doktorze mam problem: Bardzo szybko zrażam do siebie ludzi - więc jak - pomożesz mi ty stary, łysy ciulu?
Polak i ukrainiec zderzyli się czołowo samochodami. Całe szczęście nikomu nic się nie stało.
Wysiadają z wraków i polak mówi:
- Trudno stało się! Wypijmy żeby ukoić nerwy - podaje ukraińcowi półlitrówkę.
Ten ochoczo wypija i oddaje ją polakowi.
- No a co ty nie pijesz?
- Nie ja najpierw poczekam na policję.
Wysiadają z wraków i polak mówi:
- Trudno stało się! Wypijmy żeby ukoić nerwy - podaje ukraińcowi półlitrówkę.
Ten ochoczo wypija i oddaje ją polakowi.
- No a co ty nie pijesz?
- Nie ja najpierw poczekam na policję.
Sędzia pyta na rozprawie rozwodowej:
Ile pan ma lat?
- 98
- A pani?
- 92
- I po tylu wspólnych latach chcecie się rozwieść? Dlaczego?
A ze względu na niezgodność charakterów.
- To dlaczego tak późno przychodzicie po rozwód?
- Byliśmy razem ze względu na dzieci!
- I co na to dzieci?
- Nic, pomarły.
Ile pan ma lat?
- 98
- A pani?
- 92
- I po tylu wspólnych latach chcecie się rozwieść? Dlaczego?
A ze względu na niezgodność charakterów.
- To dlaczego tak późno przychodzicie po rozwód?
- Byliśmy razem ze względu na dzieci!
- I co na to dzieci?
- Nic, pomarły.
Poproszę papier do dupy.
- Proszę pana - mówi się papier toaletowy!
Dobrze to poproszę papier toaletowy. Acha i jeszcze poproszę mydło.
- Toaletowe?
- Nie, nie... do twarzy!
- Proszę pana - mówi się papier toaletowy!
Dobrze to poproszę papier toaletowy. Acha i jeszcze poproszę mydło.
- Toaletowe?
- Nie, nie... do twarzy!
W autobusie tłok przed pandemią.
- Chyba będę w ciąży!
- Z kim?
- Nie wiem. Nie mogę się odwrócić!
- Chyba będę w ciąży!
- Z kim?
- Nie wiem. Nie mogę się odwrócić!
Po miesiącu kwarantanny mąż pyta żonę:
- Nie masz ochoty na seks?
- Strasznie mam, ale jeszcze nie wolno wychodzić...
- Nie masz ochoty na seks?
- Strasznie mam, ale jeszcze nie wolno wychodzić...
Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak jakoś wyszło.
A do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
Jak to? Masz jej zdjęcie?
- Mam, zobacz!
O Matko Boska!!!!!!
- Tak jakoś wyszło.
A do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
Jak to? Masz jej zdjęcie?
- Mam, zobacz!
O Matko Boska!!!!!!
- Rejestracja onkologiczna?
- Tak, słucham.
- Chciałem zapisać się do onkologa na wizytę bo czuję, że mam raka.
- Najbliższa wizyta jest możliwa 16 lutego w 2026 roku na godzinę 8 rano.
- Do tego czasu to ja mogę umrzeć!!!
- To ja pana wpiszę ołówkiem, a w razie czego wygumkuję.
- Tak, słucham.
- Chciałem zapisać się do onkologa na wizytę bo czuję, że mam raka.
- Najbliższa wizyta jest możliwa 16 lutego w 2026 roku na godzinę 8 rano.
- Do tego czasu to ja mogę umrzeć!!!
- To ja pana wpiszę ołówkiem, a w razie czego wygumkuję.
- Cię dzisiaj wieczorem na orgietkę!
- Tak? A ile osób będzie?
- Jak przyjdziesz z żoną to będziemy w trójkę.
- Tak? A ile osób będzie?
- Jak przyjdziesz z żoną to będziemy w trójkę.

