- Dlaczego Mojżesz przeprowadzał Żydów przez morze?
- Bo się wstydził przez miasto.
- Bo się wstydził przez miasto.
Lekarz robi obchód u psychicznie chorych.
- Jak się nazywasz pyta pacjenta?
- Napoleon Bonaparte!
- Kto ci tak powiedział?
- Pan Bóg.
- Ja mu nic nie mówiłem oznajmia pacjent lezący obok...
- Jak się nazywasz pyta pacjenta?
- Napoleon Bonaparte!
- Kto ci tak powiedział?
- Pan Bóg.
- Ja mu nic nie mówiłem oznajmia pacjent lezący obok...
Wrócił Ignacy Kuropatewka z delegacji. Otworzył drzwi, wszedł do mieszkania. Usłyszał z sypialni jęki i skrzypienie łóżka.
- Zdzira - warknął.
Wyszedł z mieszkania, zamknął drzwi i poszedł do domu, do żony.
- Zdzira - warknął.
Wyszedł z mieszkania, zamknął drzwi i poszedł do domu, do żony.
Andrzejki tuż, tuż...
Ewelina w ubiegłym roku wróżyła sobie z wosku.
Wykapała do miednicy pół świeczki.
Wyszło coś na podobieństwo penisa.
"O fajnie, wreszcie poznam fajnego chłopaka!".
Wróżba po części się sprawdziła...
Ewelina miała ch*jowy rok.
Ewelina w ubiegłym roku wróżyła sobie z wosku.
Wykapała do miednicy pół świeczki.
Wyszło coś na podobieństwo penisa.
"O fajnie, wreszcie poznam fajnego chłopaka!".
Wróżba po części się sprawdziła...
Ewelina miała ch*jowy rok.
Telewizyjny program rozrywkowy: Jeden z Dziesięciu. Prowadzący zadaje uczestniczce pytanie:
- W spodniach i na świadectwie?
Uczestniczka:
- Pała.
Prowadzący:
- To też ale chodziło nam o pasek?
- W spodniach i na świadectwie?
Uczestniczka:
- Pała.
Prowadzący:
- To też ale chodziło nam o pasek?
Przeprowadziłem ankietę.
Zapytałem 100 kobiet jakiego szamponu używają podczas kąpieli. 98 z nich powiedziało:
- Jak Ty tu k**wa wlazłeś!?
Zapytałem 100 kobiet jakiego szamponu używają podczas kąpieli. 98 z nich powiedziało:
- Jak Ty tu k**wa wlazłeś!?
Pyta się kura kury:
- Gdzie twój mąż?
A ta na to:
- Grzebie przy samochodzie.
- Gdzie twój mąż?
A ta na to:
- Grzebie przy samochodzie.
- Chciałbyś puknąć taką ładną Murzyneczkę?
- Pewnie, Monia.
- To daj stówkę na solarium.
- Pewnie, Monia.
- To daj stówkę na solarium.
W markecie:
- Nie zapomnij prezerwatyw - szepce żona.
- Kurde, 12 złotych za trzy razy... - mruczy mąż.
- Dawid! Czy ci ktoś daje taniej?!
- Nie zapomnij prezerwatyw - szepce żona.
- Kurde, 12 złotych za trzy razy... - mruczy mąż.
- Dawid! Czy ci ktoś daje taniej?!
W czasie rozganiania gej-parady w Moskwie gdzieś zginęło 17 gumowych policyjnych pałek.
- Jasiu, chodź napijesz się ze mną wódeczki.
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje...
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje...
Dwóch Żydów przechodzi obok kościoła katolickiego gdzieś w USA na którego drzwiach wisi takie oto ogłoszenie:
"Przejdź konwersję dzisiaj i dostań swoje $1000"
Zaintrygowany ogłoszenie jeden z nich postanowił wejść do środka i sprawdzić o co chodzi.
Wychodzi po kilku minutach na co czekający kolega się go pyta.
- No więc, co się stało?
- Nic. Dokonałem konwersji...
- No i co? Dostałeś swoje $1000?
- Wam Żydom, to tylko pieniądze w głowie... Odpowiedział świeżo ochrzczony.
"Przejdź konwersję dzisiaj i dostań swoje $1000"
Zaintrygowany ogłoszenie jeden z nich postanowił wejść do środka i sprawdzić o co chodzi.
Wychodzi po kilku minutach na co czekający kolega się go pyta.
- No więc, co się stało?
- Nic. Dokonałem konwersji...
- No i co? Dostałeś swoje $1000?
- Wam Żydom, to tylko pieniądze w głowie... Odpowiedział świeżo ochrzczony.
Maż do żony:
- Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
Żona:
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
- Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
Żona:
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
Idzie ślepiec parkiem a ty nagle przelatuje nad nim ptak i myśli,
- Hehe, nasram na tego frajera, ale będą jaja!
Tak więc ptak przymierza, puszcza bombę, a ślepiec robi unik i gówno ląduje 2 centymetry od niego.
- Osz ty dziadu! Wiem pójdę po kumpla, razem go obsramy
Pomyślał ptak. Tak więc po pięciu minutach wraca z kolegą i mówi:
- O! To ten! Dawaj go Stefan!
No i lecą, namierzają na ślepca, puszczają bomby, a ten znowu uniki skoki robi i go gówno nie trafia
- No co jest?! Dawaj Stefan idziemy po Cześka i Heńka.
Więc po kolejnych pięciu minutach, czworo ptaków próbuje osrać ślepca, a ten znowu się wygina, unika, cuduje po czym żadna kupka go nie trafia.
Jaki z tej historii morał? Ślepy gówno widzi...
- Hehe, nasram na tego frajera, ale będą jaja!
Tak więc ptak przymierza, puszcza bombę, a ślepiec robi unik i gówno ląduje 2 centymetry od niego.
- Osz ty dziadu! Wiem pójdę po kumpla, razem go obsramy
Pomyślał ptak. Tak więc po pięciu minutach wraca z kolegą i mówi:
- O! To ten! Dawaj go Stefan!
No i lecą, namierzają na ślepca, puszczają bomby, a ten znowu uniki skoki robi i go gówno nie trafia
- No co jest?! Dawaj Stefan idziemy po Cześka i Heńka.
Więc po kolejnych pięciu minutach, czworo ptaków próbuje osrać ślepca, a ten znowu się wygina, unika, cuduje po czym żadna kupka go nie trafia.
Jaki z tej historii morał? Ślepy gówno widzi...
Ksiądz i Rabin mieli wypadek samochodowy - klasyczna czołówka, auta do kasacji etc. Ale jako, że to przecież duchowni to nie będą się spierać czyja wina, po prostu Bóg tak chciał. Usiedli sobie na skraju drogi i tak patrzą na kupki złomu leżące w rowie. Rabin więc wychodzi z propozycją do księdza:
- To może tak, na te smutki, byśmy się napili? Wszak, nawet pan Jezus pił wino w dobrej wierze...
Ksiądz przytaknął, wziął od Rabina piersiówkę i zdrowo pociągnął. Oddaje ją Rabinowi, a ten ją chowa za pazuchę. Ksiądz dziwi się wielce i pyta:
- A Ty nie pijesz?
Rabin na to:
- Wolę poczekać na policję.
- To może tak, na te smutki, byśmy się napili? Wszak, nawet pan Jezus pił wino w dobrej wierze...
Ksiądz przytaknął, wziął od Rabina piersiówkę i zdrowo pociągnął. Oddaje ją Rabinowi, a ten ją chowa za pazuchę. Ksiądz dziwi się wielce i pyta:
- A Ty nie pijesz?
Rabin na to:
- Wolę poczekać na policję.

